Rozmowa rekrutacyjna – kolejny szkolny egzamin cz. I

To jest część pierwsza artykułu dotyczącego przebiegu rozmowy rekrutacyjnej, w którym dowiesz się:

1. Jak właściwie przygotować się na rozmowę rekrutacyjną
2. O czym należy pamiętać podchodząc do takiej rozmowy
3. A także o tym, że przebieg i wynik tego procesu, więcej mówi o firmie niż o Tobie 🙂

Już na wstępie przyznam szczerze: Jestem do niczego na technicznych rozmowach i testach rekrutacyjnych
Z zazdrością patrzę na moich kolegów, którzy są w stanie cytować z pamięci nie tylko wszystkie parametry silnika samochodu, ale również wszystkie parametry i metody silnika stron internetowych 🙂 Dla mnie te informacje są zbędne, tak długo, jak długo nie muszę z nich korzystać w jakimś istotnym celu. Dlatego praktycznie do każdej rekrutacji podchodzę w myśl studenckich 3xZ – Zakuć, Zdać, Zapomnieć.

Prawie każda rozmowa na stanowisko do firmy informatycznej to jak szkolny egzamin. W większości składa się z pytań i zadań niemających nic wspólnego z realnym życiem. To, co można zweryfikować na takich rozmowach, jest tym jak kandydat radzi sobie w bardzo specyficznych warunkach, które raczej nie występują w trakcie normalnej pracy.

Po pierwsze – rekrutacja to test, który o niczym nie świadczy

Większość ostatniego etapu pozyskiwania pracowników, zbudowana jest dokładnie jak każdy inny test – gdybyś mógł podjeść do tego testu drugi raz w następnym dniu – zdałbyś go bez problemu.

To tylko zestaw pytań i zadań, który może zweryfikować czy teraz coś pamiętasz, lub czy teraz wiesz, jak rozwiązać dane zagadnienie. W żadnym stopniu nie mówi o tym, kim jesteś ani czy będzie się dobrze z tobą pracować. Bolączką dużej częśći naborów do pracy jest fakt, że przeprowadzane są bez właściwych metodyk, pobieżnie, a niekiedy zupełnie bez sensu.

Rekrutujący, niezależnie od tego czy są to osoby z HR, czy też liderzy zespołu, do którego będziesz dołączać, w większości bazują na osobistych odczuciach względem kandydata. Dają się ponieść wrażeniu, jakie sprawia na rozmowie i tak zapada decyzja. Badania jednak pokazują, że taki sposób jest równie skuteczny co rzut monetą

Wiele razy podchodziłem do tych eliminacji już na straconej pozycji, ze względu na to jak są zbudowne. Mam pamięć ciała, gdy dostają do rozpisania zadanie na tablicy, które, na co dzień rozwiązuję na komputerze – moje tempo i tryb myślenia wypada z obiegu. Nie jestem pamięciowym geniuszem, zatem na co dzień korzystam z dokumentacji i Internetu – narzędzi, których z niewiadomych przyczyn, na rekrutacji brakuje. Testy, o ile ich nie ćwiczę, raczej mnie drażnią i zawsze mam wrażenie, że więcej niż jedna odpowiedź jest prawidłowa 🙂

Dostałem ofertę na stanowisko, bo się nauczyłem pytań

Był taki moment w mojej karierze, kiedy bardzo chciałem zmienić pracę. Wiedziałem już jak działa rynek i proces aplikacji do nowej firmy. Nawet jeżeli nie uznawałem sposobu w jaki się to odbywa, sytuacja była prosta – jest to gra jak każda inna – należy poznać zasady, przygotować się i zdobywać doświadczenie w kolejnych rozgrywkach.

Pamiętasz jak przed egzaminem, pytałeś innych, jakie były pytania?

Cóż, rekrutacja wciąż nie wyszła z etapu szkoły podstawowej i wszystko, co trzeba zrobić to znaleźć te pytania i nauczyć się odpowiedzi. Jeżeli masz trochę doświadczenia z rozmów i wiesz, o co pytają, to możesz przejść etap kwalifikacji na prawie każde stanowisko!

Stron z przykładowymi pytaniami jest masa – polecam je sprawdzić pod kątem każdej technologii. Jest to około 100 pytań, które się powtarzają, co oznacza, że tak naprawdę wystarczy parę dni, aby podczas spotkania, uchodzić za osobę niezwykle doświadczoną. Naprawdę to jedynie kwestia czasu, jaki możesz poświecić przed rozmową, na znalezienie pytań, właściwych odpowiedzi (linki do stron znajdziesz na dole artykulu) oraz słów kluczy.

Rekrutacje żądzą się swoimi prawami i trzeba to uszanować

Firmy zakładają pewne ramy czasowe na potrzeby werbowania kandydatów. W idealnym świecie, najlepiej byłoby wziąć obiecującego kandydata, zapłacić mu za tydzień i w trakcie takiego tygodnia pracować razem z nim, patrząc jak rozmawia z ludźmi, jak rozwiązuje problemy i jak radzi sobie z zadaniami, które w danym miejscu są codziennością.

Tak dobrze jednak nie jest.

Z tego powodu, bardzo mi przykro, ale

  • Musisz się ładnie ubrać na rozmowę (nawet jak firma nie ma dress code)
  • Musisz ładnie się przedstawić, mówić dzień dobry, do widzenia i pisać maile z odpowiednimi zwrotami grzecznościowymi
  • Musisz poznać i ZAPAMIĘTAĆ typowe pytania i odpowiedzi na swoje (a także oczko wyżej) stanowisko
  • Musisz także spróbować znaleźć kogoś, kto wie jak wygląda zatrudnianie i na co zwraca się uwagę w danej firmie
  • Musisz przygotować zestaw słabych i mocnych stron, o których opowiesz
  • Musisz dowiedzieć się, co robi firma, do której kandydujesz i mieć miłe dla ucha argumenty, dlaczego właśnie tam chcesz pracować

Takie są realia, to jest jak egzamin i musisz na nim wypaść dobrze.

To, że pytania nie będą dotyczyły realnej pracy – trudno.

Będziesz miał test wyboru, który rozwiązałbyś przy pomocy Internetu w 3 minuty – nie ma tak dobrze, trzeba wykuć.

Programowanie na tablicy albo na kartce papieru bez Twojego ulubionego IDE? Szkoda słów.

Pamiętam bardzo dobrze jak raz we Wrocławiu przy okazji aplikowania do firmy tworzącej gry, posadzili mnie przed komputerem.

Pomyślałem, super! W końcu normalna sytuacja.

Mój entuzjazm szybko opadł, gdy okazało się, że programistyczny algorytm mam pisać nie w edytorze kodu, a w edytorze tekstu (sic!) Word. Połowę czasu przeznaczonego na rozwiązanie, spędziłem na formatowaniu kodu, tak, aby wiedzieć co jest początkiem tego co robię, a co już innym zadaniem. Cóż, ewidentnie szukali klepacza algorytmów, który obudzony w środku nocy, potrafi wyrecytować elementy kodu sortującego tablicę 🙂

Co bardzo pomaga na rekrutacjach?

Jeżeli już nauczyłeś się pytań i zadań rekrutacyjnych, połowa drogi za Tobą. Druga część to Twoja umiejętność przekonania innych do siebie i prezentacja doświadczenia, jakie masz.
Właśnie, dlatego musisz mieć projekty, którymi możesz się pochwalić. Pisałem już o tym przy okazji Twoje CV czyli nowa praca i randka z IT.

W tym miejscu powtórzę to wyraźniej: Liczą się własne projekty!

Projekty, projekty i jeszcze raz projekty.

Powtórzyć jeszcze raz? PROJEKTY! 🙂

Niezależnie od Twojego doświadczenia zawodowego (lub jego braku), zrób projekt, który będziesz mógł pokazać i opowiedzieć o nim.

Nie bądź jak większość osób, która niby pisze kod, publikuje go na githubie, ale ten kod nigdzie nie działa!

Zrobiłes stronę internetową – to ją opublikuj. Masz aplikację mobilną – wrzuć na appstore. Zrobiłeś cokolwiek innego? Zawsze możesz nagrać film aby zaprezentować działanie, dokładnie tak jak ja zrobiłem z projektem gry.

Zrób własny projekt. Własny, to znaczy taki:

Który Ciebie ciekawi

Który rozumiesz

Który będziesz chciał dopieszczać

Jeżeli nie masz za dużo doświadczenia, właśnie tak go nabierzesz, ponieważ:

  • projekt pokaże Ci, czego nie umiesz
  • szukając odpowiedzi w Internecie znajdziesz masę informacji, których być może nie przyswoisz w pełni, ale przynajmniej będziesz wiedział, że „coś takiego istnieje”
  • będziesz w stanie opowiedzieć na rozmowie rekrutacyjnej, jakie miałeś problemy i jak udało Ci się je rozwiązać
  • przekonasz się, czy naprawdę chcesz podążać daną ścieżką techniczną – być może strony internetowe na dłuższą metę Cię nudzą i wolisz algorytmy? Aplikacje mobilne brzmiały fajnie, ale w sumie to wolisz pisać skrypty i ogarniać administrację systemu?

Im wcześniej zaczniesz i im bardziej różnorodne projekty będziesz wybierał tym lepiej dla Ciebie i Twojej kariery. Pamiętaj również, że nie jesteś sam. Jeżeli dobrze poszukasz, znajdziesz osoby, z którymi możesz robić coś wspólnie i być może okaże się, że bardziej jesteś technicznym menadżerem projektu niż programistą.

Znając pytania oraz techniczne zadania, jeżeli tylko podeprzesz je odrobiną doświadczenia z pewnością zrobisz pozytywne wrażenie.

Sposób rekrutacji to bardzo dobra wskazówka, jaka jest firma!

Pamiętaj, że całość naboru, to nie tylko egzamin dla Ciebie, ale także dla firmy, do której kandydujesz.

Ze sposobu, w jaki się z Toba kontaktują, czy odpisują na czas, czy powiadamiają o etapach i wyniku rozmowy, bardzo dużo się dowiesz, jakimi kierują się zasadami. Zwróć uwagę na takie sprawy jak:

Czy rozmowa rekrutacyjna jest przyjemna?
Czy jesteś traktowany jak człowiek, który może się wykazać i zabłysnąć – czy wprost przeciwnie? Być może już na wstępie widać, że będziesz „zasobem”, od którego będzie się wymagało wszystkiego i od razu.

Czy pytania techniczne służą poznaniu Ciebie i sposobu, w jaki rozwiązujesz problem, czy może są pokazem przerośniętego ego lidera, który na każdym kroku próbuje pokazać, że wie więcej od Ciebie?

Czy dostajesz wszystkie informacje od razu i w sposób przejrzysty, a może o wszystko musisz dopytywać i w sumie ani premie, ani bonusy nie są pewne?

Czy oprócz mocno technicznych pytań, pojawiają się pytania o złożone problemy, związane z procesami wytwarzania oprogramowania, architekturą rozwiązań lub biznesowym podejściem do zagadnień?
Jest to niezmiernie ważne, jeżeli na poważnie podchodzisz do swojego rozwoju zawodowego, a za parę lat wciąż chcesz być łakomym kąskiem na rynku pracy. Brak takich pytań, może sugerować, brak interesujących projektów, dużych wyzwań, a także konieczność wykonywania nudnych zadań bez względu na obejmowane stanowisko.

Czy jesteś przepytywany jak w sądzie na rozprawie, a może masz pole manewru, a pytania raczej mają charakter otwarty?
To pierwsze sugeruje, że będziesz traktowany, jako zasób, przerzucany bez pytania między projektami, bez większego wpływu na projekt. To drugie wskazuje na bardziej długofalową relację, w której firma inwestuje w Ciebie, a zatem równie ważny jest Twój potencjał, który za jakiś czas wniesiesz.

Ostatecznie, nawet, jeżeli wciąż musisz podjąć decyzje o pracy w danym miejscu, pomimo tego, że wiele rzeczy nie jest tam takich jak powinno być, to warto podjąć tę decyzję, z pełną świadomością możliwych zysków i strat.

Strony wspomniane w artykule (materiały w języku angielskim)

1. Badanie dotyczące wiary w nieustrukturyzowaną rekrutację: https://www.sas.upenn.edu/~danajd/interview.pdf
2. 100 pytań, o które pytają na programistów języka JAVA: https://www.guru99.com/java-interview-questions-answers.html
3. Coś zupełnie na topie, czyli Hadoop, Big Data i cała reszta: https://www.whizlabs.com/blog/big-data-interview-questions/
4. Zupełne podstawy czyli pytania z metodyk programowania obiektowego: https://career.guru99.com/top-50-oops-interview-questions/
5. Na koniec, nie zapominaj o przygotowaniu się na pytania o procesy wytwarzania oprogramowania, wzorce projektowe, systemy kontroli wersji (git), czyli całe biznesowo-techniczne otoczenie

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.